Za nieco ponad dwa miesiące odbędą się eurowybory. Znów będzie w nich startował kandydat z powiatu średzkiego
Kampania do europarlamentu powoli się rozkręca. W miniony weekend podpisy poparcia dla swoich kandydatów zbierali członkowie Narodowej Środy, którzy popierają listę Konfederacji. Konfederacja to Komitet Wyborczy Wyborców KORWIN BRAUN LIROY NARODOWCY.
Prawdopodobnie na tej właśnie liście znajdzie się kandydat ze Środy. Będzie nim były burmistrz Wojciech Ziętkowski. Przypomnijmy, że podobnie 18 lat temu W. Ziętkowski rozpoczął marsz do fotela burmistrza. W 2001 roku wystartował bowiem w wyborach do senatu. Jako kandydat Komitetu Wyborczego Konserwatywno-Liberalnej Partii Unia Polityki Realnej otrzymał wtedy 10.801 głosów. Rok później zdobył 6.336 głosów i dało mu to zwycięstwo w pierwszej turze wyborów i stanowisko burmistrza Środa, które piastował przez 16 lat.
Wybory 26 maja
Data wyborów europejskich 2019 została ustalona między 23 a 26 maja - ostatecznie ustalają ją kraje członkowskie. W Polsce głosowanie do europarlamentu odbędzie się w niedzielę 26 maja. Do głosowania będzie uprawnionych ponad 360 milionów obywateli Unii Europejskiej. Polacy wybiorą 52 eurodeputowanych. W Wielkopolsce będzie ich prawdopodobnie pięcioro - zależy to jednak od frekwencji.
Wybory europejskie mają bowiem bardzo niską frekwencję. Przed pięciu laty wyniosła ona niespełna 24 procent, a w Wielkopolsce 22,42.
Przed pięciu laty
Pięć lat temu wybory w powiecie średzkim wygrała PO. O miejsce w europarlamencie ubiegała się wówczas po raz pierwszy kandydatka z powiatu średzkiego. Kandydatka ze Środy, czyli Mirosława Katarzyna Kaźmierczak z PSL zebrała w powiecie 622 głosy (7,7 procent), co dało jej czwarte miejsce indywidualnie wśród wszystkich kandydatów. Nie dało to oczywiście miejsca w Parlamencie Europejskim, ale pół rok później odbyły się wybory samorządowe i M. K. Kaźmierczak wywalczyła miejsce w sejmiku wojewódzkim.
W całej Wielkopolsce M. K. Kaźmierczak zebrała 1.777 głosów, co dało jej siódme miejsce w gronie kandydatów PSL.
Przed pięciu laty w okręgu obejmującym Wielkopolskę wybranych zostało - podobnie jak pięć lat wcześniej - pięciu europosłów. Podział mandatów pozostał bez zmian - dwóch posłów miała PO, a PiS, SLD i PSL po jednym. Nowym europosłami zostali: Adam Szejnfeld i Agnieszka Kozłowska-Rajewicz z PO, Ryszard Czarnecki z PiS, Krystyna Łybacka z SLD i Andrzej Grzyb z PSL.
W 2014 roku frekwencja w powiecie średzkim była bardzo niska i wyniosła zaledwie 19,35 proc. Komisja w Gieczu miała do policzenia 75 głosów, a w Czarnotkach - 87.
Zapomniany powiat
Wybory europejskie zasłużenie mają niską frekwencję. Europosłowie rzadko odwiedzają powiat średzki. Jedynym, który regularnie zagląda do Środy jest A. Grzyb z PSL, który bywa tu kilka razy w ciągu roku. Pozostała czwórka w ciągu kadencji nie była w powiecie chyba ani razu, a europosła z PiS znamy tylko z telewizji.
Częściej zdarza się, że mieszkańcy powiatu odwiedzają europosłów w Brukseli. Dość popularną formą przybliżania Parlamentu Europejskiego europejczykom są bowiem wycieczki fundowane przez eurodeputowanych. Skorzystało z nich wiele średzkich organizacji i działaczy.
krzem