Spotkanie z Arturem Andrusem, dziennikarzem, tekściarzem, pisarzem, piosenkarzem i kabareciarzem przyciągnęło do Biblioteki Publicznej w Środzie kilkadziesiąt osób. Kolejnych kilkaset (w ciągu półtora dnia ponad 400) obejrzało w całości streaming ze spotkania w internecie. Było warto, bo spotkanie było wypełnione ciekawymi, często bardzo zabawnymi anegdotami, po których trudno było się nie uśmiechać
Artur Andrus to postać powszechnie znana za sprawą wieloletniej, ale już zakończonej, pracy w radiowej „Trójce", a także od samego początku roli komentatora w „Szkle kontaktowym" w TVN. Ogromną popularność przyniosły mu występy w telewizji, na scenie kabaretowej i wspaniałe piosenki, w których pokazuje niezwykły talent do opowiadania zabawnych historii w formie wierszy. Dlatego też spotkanie w Środzie cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem. Wejściówki rozeszły się w ciągu jednego dnia.
Spotkanie tradycyjnie prowadziła dyrektor Biblioteki Publicznej Małgorzata Walasek. Artur Andrus opowiadał o początkach swojej pracy w „Trójce" i osobach, których poznanie było dla niego najważniejszym doświadczeniem. Sporo miejsca poświęcił Marii Czubaszek i jej mężowi Wojciechowi Karolakowi, mówił o pracy nad książkami, których bohaterami byli właśnie oni. Opowiadał o Stefanii Grodzieńskiej i innych ciekawych postaciach zarówno z „Trójki", jak i ze sceny kabaretowej.
Anegdot opisać się nie da bez uszczerbku dla ich jakości. Dlatego odsyłamy naszych czytelników do zapisu ze streamingu ze spotkania (na wczoraj rano weszło na niego ponad 1,3 tys. osób), który będzie można zobaczyć w całości na stronie facebookowej Biblioteki Publicznej w Środzie jeszcze przez pół roku. Naprawdę warto.
Artur Andrus przyjechał do Środy ze swoją nową książką „Antylopa z Podbeskidzia", która ukazała się 10 listopada. Środa, jak mówił autor, jest pierwszym miejscem, gdzie ją prezentował na otwartym spotkaniu z publicznością. Pokaźny tom jest zbiorem anegdot opartych na wycinkach z prasy lokalnej, którą Artur Andrus zbiera jeżdżąc po całej Polsce na spotkania autorskie.
W finale spotkania gość biblioteki wyciągnął numer „Gazety Średzkiej", przeczytał kilka tytułów i fragmentów z artykułów, na podstawie których tuż przed spotkaniem ułożył krótki wiersz. Oczywiście odczytał go. Już po spotkaniu poprosiliśmy, aby raz jeszcze go odczytał specjalnie dla czytelników „Gazety Średzkiej". Wiersz w wykonaniu autora prezentujemy na naszym Facebooku.
(kóz)