W niedzielę w Katowicach rozegrano Mistrzostwa Polski International Pole Sports Federation (IPSF) Wśród najlepszych zawodniczek była silna reprezentacja z Dance-art ze Środy Dziewczyny zaprezentowały się znakomicie, Na końcowe wyniki trzeba jednak poczekać jeszcze kilkanaście dni W tym roku mistrzowskie rozstrzygnięcia przebiegały na epidemicznych zasadach
Dance-art wystawiło w tych zmaganiach silną ekipę - Amelię Cyka (aerial hoop amator novice), Dagmarę Grześkowiak (pole sport elite novice, duet pole sport elite novice), Nikolę Hypka (pole sport amator novice), Weronikę Kozłowską (aerial hoop amator junior) oraz Małgorzatę Węcławiak (pole sport elite novice, duet pole sport elite novice, aerial hoop elite novice). Zawodniczki, pomimo pandemicznych miesięcy spędzonych poza salą treningową były w świetnej formie. Zaprezentowały się znakomicie, s tegoroczne mistrzostwa stanowiły dla wszystkich ciekawe wyzwanie. - Pandemia pokrzyżowała plany również sportowcom na tyle, że zeszłoroczne mistrzostwa zostały odwołane. W tym roku IPSF zdecydowało o przeprowadzeniu zawodów we wszystkich krajach w formie nagraniowej. Dzięki temu zawodnicy z całego świata będą mieli równe szanse oraz możliwości. W związku z licznymi obostrzeniami różnymi w krajach świata zdarzyć mogłaby się sytuacja, że do danego kraju nie mogliby wjechać wykwalifikowani sędziowie - mówi założycielka Dance-art i instruktor Patrycja Maciejewska. Dlatego tegoroczne mistrzostwa przeprowadzono na innych zasadach. Zawodniczki w niedzielę pojechały na zawody do Katowic. Dały z siebie wszystko. Jednak wyników końcowych nie znają. - Wszystkie występy były nagrywane, a następnie wysyłane do panelu sędziowskiego. Wyniki dostaniemy po jakimś czasie - dopowiada P. Maciejewska.
kul