PUCHAR POLSKI. W środę 19 maja piłkarze Polonii rozegrali spotkanie w ramach Wielkopolskiego Pucharu Polski, którego stawką był awans do finału tych rozgrywek. Rywalem podopiecznych trenera Krzysztofa Kapuścińskiego była trzecioligowa Unia Swarzędz
Od początku piłkarze Polonii posiadali optyczną przewagę. Gospodarze byli częściej przy piłce i groźnie atakował, ale długi czas bramkarz Unii Andrzej Budni pozostawał niepokonany. Dopiero w 35. minucie Krystian Pawlak podał w polu karnym piłkę do Pawła Mandrysza, a ten z bliska wepchnął ją do bramki Unii. Pierwsza część spotkania zakończyła się prowadzeniem 1:0 i nic nie zapowiadało prawdziwego rollercoastera w drugiej odsłonie.
Po zmianie stron lepiej na placu gry prezentował się zespół Unii, który po zmianach przeprowadzonych przez trenera Sławomira Suchomskiego, coraz groźniej sobie poczynał pod bramką Przemysława Frąckowiaka. W 63. minucie ze skraju pola karnego na bramkę Polonii uderzył Marek Nyćkowiak, a piłka odbiła się od słupka i zatrzepotała w średzkiej bramce.
Strzelony gol dodał wiary w siebie rywalom, którzy ruszyli do ataków. Dziesięć minut później uderzenie z dystansu Krzysztofa Wolkiewicza zaskoczyło Frąckowiaka i Unia wyszła na prowadzenie. Na domiar złego dwie minuty później bramkę z kategorii stadiony świata zdobył Dawid Kaczmarek i mogłoby się wydawać, że wynik jest już rozstrzygnięty.
Polonia nie raz jednak udowodniła, że gra do samego końca. Tym bardziej, że mecz rozgrywany był w Środzie, a na trybunach wreszcie zasiedli kibice. W 81. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Adriana Szynki, piłkę do własnej bramki wpakował Paweł Koralewski i zdobiło się 2:3.
Już w doliczonym czasie gry Szymon Sobkowiak zagrał do Adama Boruckiego, a ten niczym rasowy snajper doprowadził do wyrównania. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie i o awansie do finału miał rozstrzygnąć konkurs rzutów karnych. Te zdecydowanie lepiej wykonywali poloniści. Co prawda, po pięciu seriach był remis 5:5. W szóstej serii intencje rywala wyczuł Frąckowiak, a dzieła zniszczenia dokończył Piotr Skrobosiński. Polonia wygrała serię rzutów karnych 6:5 i awansowała do wielkopolskiego finału Pucharu Polski, gdzie zmierzy się z Nielbą Wągrowiec, która 3:0 pokonała Centrę Ostrów.
krzem